Powiązania pomiędzy rektorem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, policją, prokuraturą oraz środowiskiem sędziowskim na przykładzie miasta powiatowego. Studium przypadku na przykładzie Nowego Sącza.

Dr inż. Mariusz Cygnar, rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu, nie posiadał dostępu do infrastruktury badawczej koniecznej do wykonania badań, na podstawie których uzyskał stopień naukowy doktora habilitowanego.

Przy okazji badania sprawy kontrowersyjnej habilitacji sądeckiego rektora natknąłem się na działanie zorganizowanej grupy interesu, ukonstytuowanej wokół osoby rektora PWSZ Mariusza Cygnara. W artykule tym przedstawiono zbiór autentycznych dokumentów, opisujących działanie grupy i powiązania pomiędzy członkami grupy Cygnara, w skład której wchodzą lokalni prokuratorzy i policjanci.

Wstęp

Powiat jest jednostką podziału terytorialnego Polski, mniejszą od województwa, a większą od gminy. Powiat tworzony jest przez kilka sąsiadujących ze sobą gmin. W Polsce powiaty jako jednostki podziału terytorialnego ukształtowały się już w XIV wieku z kasztelanii. Powiat to jednak coś więcej niż tylko jednostka podziału terytorialnego[1]. Powiat to także konstrukt społeczno-obyczajowy w Polsce, który można zdefiniować jako sieć gęstych i nieprzejrzystych interesów ludzi władzy, policji, sądu i prokuratury.

Zgodnie z obowiązującym w Polsce podziałem terytorialnym miasto Nowy Sącz działa na prawach powiatu grodzkiego. Przyległe i pobliskie gminy tworzą powiat nowosądecki. W Nowym Sączu, stolicy subregionu sądeckiego, działa Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa. Swoją siedzibę ma Prokuratura Okręgowa oraz Sąd Okręgowy. Naturalnie działa również Komenda Miejska Policji.         W poprzednim artykule opisałem mechanizm oszukiwania Centralnego Biura Antykorupcyjnego w postępowaniach o nadanie stopnia doktora habilitowanego w Polsce na przykładzie sprawy rektora Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu, pana dr. inż. Mariusza Cygnara[2]. Nie miał on bowiem dostępu do infrastruktury badawczej, koniecznej do przeprowadzenia badań, które opisał w monografiach habilitacyjnych. Tym samym uzyskana przez Cygnara habilitacja powstała na drodze przestępstwa.

Zaangażowanie w rozpracowanie uzyskania stopnia doktora habilitowanego przez M. Cygnara doprowadziło mnie do odkrycia zorganizowanej grupy interesu, ukonstytuowanej wokół niego. Bowiem dzięki działaniu grupy osób Cygnar mógł uzyskać stopień naukowy doktora habilitowanego bez konieczności prowadzenia wymaganych prawem badań. Następnie ta sama grupa osób umożliwiła Cygnarowi obronę przed zarzutami ze strony krytyków i oponentów.

Niniejsze opracowanie stanowi unikalne zestawienie materiału źródłowego, pozyskanego bezpośrednio od sadeckiej policji, prokuratury i Sądu Okręgowego oraz Rejonowego. Nadesłane materiały stanowią zatem bezcenne autentyki, dokumentujące i opisujące sposób myślenia o przestępstwie powiatowych elit w Polsce pierwszej połowy XXI wieku. Obraz Polski powiatowej jaki wyłania z pism jest wyjątkowo ponury i groteskowy. Zgromadzony materiał może porażać swoją wymową. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że nikt nie zmuszał przedstawicieli w/w instytucji do obrony Cygnara – robiono to w imię obrony własnych partykularnych interesów i interesików.

1. Geneza Cygnara i jego grupy

Z życiorysu naukowego dr inż. Mariusza Cygnara wynika, że po ukończeniu studiów magisterskich w 1997 r., rozpoczął on swoją karierę zawodową od dwumiesięcznego stażu w gorlickiej fabryce Glinik[3]. W tym samym roku, rozpoczął studia doktoranckie w Politechnice Krakowskiej. Zaraz po ukończeniu studiów doktoranckich w 2003 r. M. Cygnar został prorektorem ds. studenckich w PWSZ w Nowym Sączu. Funkcję tą piastował przez dwie kadencje tj. w latach 2003 – 2011[4]. Od sygnalistów, z którymi współpracowałem przy sprawie grupy Cygnara dowiedziałem się, że w czasie kiedy Cygnar sprawował funkcję prorektora PWSZ, rektorem tej uczelni był prof. dr hab. Andrzej Bałanda – prywatnie wujek Mariusza Cygnara. Staję się więc oczywistym w jaki sposób młody doktor, bez doświadczenia kierowniczego, został prorektorem w publicznej uczelni. W rok po tragicznej śmierci wujka, Cygnar przestał jednak pełnić funkcje administracyjne w PWSZ.

Andrzej Bałanda był mocno skonfliktowany z lokalnymi samorządowcami. Zarzucano mu manipulacje wyborcze przy obsadzie funkcji rektora, które umożliwiły mu piastowanie tej funkcji[5]. Kontrowersje wokół Bałandy przerwała jego tragiczna śmierć w wypadku samochodowym[6]. Dziedzictwo Bałandy nie poszło jednak na marne. Na uczelni pozostawił za sobą Mariusza Cygnara, który dzięki wujkowi dobrze poznał sposób działania koterii w państwowej uczelni. Trzeba również uczciwie zaznaczyć, że w czasie odsunięcia Cygnara od zarzadzania Uczelnią, za czasów rektora Ślipka, Cygnar umacniał swoją pozycję i organizował grupę interesu. Działał między innymi w organizacjach pozarządowych.

Z raportu firmy Info Verity wynika, że w latach 2009 – 2014 Mariusz Cygnar był członkiem rady nadzorczej Fundacji Inicjatyw Społeczno-Akademickich z siedzibą w Nowym Sączu. Kolegą Cygnara w radzie nadzorczej tej Fundacji był dobrze zapowiadający się i wręcz niezwykle ambitny działacz partii Prawo i Sprawiedliwość – Patryk Wicher. Obecnie Patryk Wicher jest posłem na Sejm[7]. Prezesem zarządu tej fundacji był pan Jacek Łukasik – absolwent PWSZ w Nowym Sączu oraz były przewodniczący Samorządu Studenckiego PWSZ, obecnie funkcjonariusz policji. Powiązania Cygnara z różnymi osobami via fundacje pozarządowe przedstawiono poniżej.

Źródło: zbiory własne autora

Dokument 1. Wycinek fragmentu raportu biznesowego na temat powiązań dr. inż. Mariusza Cygnara w organizacji pozarządowej, przygotowanego przez firmę InfoVeriti.

A)

 

B)

Źródło: https://rejestr.io/ [dostęp: 04.06.2020 r.]

Rycina 1. Zrzut ekranu przedstawiający schemat powiązań biznesowych rektora Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu dr. inż. Mariusza Cygnara.

Korzystając z raportu firmy Info Verity ustaliłem, że przed objęciem funkcji rektora PWSZ Mariusza Cygnara łączyły z policjantem Jackiem Łukasikiem interesy przekraczające 257 000 zł. Doniesienia sygnalistów oraz analiza zebranej dokumentacji wskazuje również na możliwość kontynuowania współpracy biznesowej Cygnara z Jackiem Łukasikiem przy organizacji imprez, w tym juwenaliów, po tym jak Cygnar został rektorem. Najprawdopodobniej współpraca ta trwa do dziś.

Źródło: zbiory własne autora

Dokument 2. Biznesowe źródło powiązań Cygnara z policjantem Jackiem Władysławem Łukasikiem i posłem na Sejm Patrykiem Wichrem oraz kilkoma innymi osobami.

Wg sygnalistów profesor Ślipek dał poznać się jako bardzo wymagający i zasadniczy szef z odległego Krakowa. Liczyły się procedury i przetargi oraz dbałość o przejrzystość finansów PWSZ. Różne lokalne grupy miały więc utrudniony dostęp do łatwego pieniądza z PWSZ w postaci zleceń dla Uczelni z pominięciem przejrzystych reguł. W Nowym Sączu narastało zatem niezadowolenie z tego powodu. Dobrze pamiętano bowiem czasy rektora Bałandy.

Kształcenie lokalnych kadr i promowanie awansu naukowego pracowników Uczelni[8] od dawna wpisane było w strategię rozwoju PWSZ. Cygnar miał ambicje, wiedział w jaki sposób uzyskać stopień naukowy doktora habilitowanego, który otwierał mu drogę do pełnienia funkcji rektora. Umieszczenie przez środowisko Patryka Wichra człowieka na stanowisku rektora PWSZ w Nowym Sączu miało także stanowić pewien etap w rozwoju zawodowym i osobistym paczki przyjaciół – wywodzącej się spośród byłych ministrantów i lektorów kościołów Sądecczyzny.

Grupę tą charakteryzuje jednak pewien minimalizm (lenistwo) w działaniu. Dla Cygnara robienie habilitacji oznaczałoby przecież konieczność regularnego jeżdżenia do laboratorium w Krakowie, przywdzianie fartucha i brudną pracę przy silniku samochodu. Musiałby także przebywać z doktorantami w jednym laboratorium. Tego wszystkiego było więc za wiele dla kogoś takiego jak Cygnar, który zaznał już przywilejów władzy na uczelni tytułem sprawowania funkcji prorektora.

Cygnar zamiast starać się uzyskać dostęp do infrastruktury badawczej Politechniki Krakowskiej, bardziej zainteresowany był dogłębnym przekazywaniem wiedzy młodziutkiej studentce Elżbiecie W., na temat zasad działania tłoków silników spalinowych. Oprócz tego poszukiwał dostępu do ludzi, mogących zagwarantować uzyskanie stopnia doktora habilitowanego bez konieczności wykonywania nużących i bezużytecznych badań. Cygnar doskonale bowiem wiedział, że nie jest w stanie niczego nowego i konstruktywnego wymyślić w dziedzinie konstrukcji napędu pojazdów przyszłości. Zdawał sobie bowiem sprawę, z tego że nie miał szans konkurować z działami badań i rozwoju międzynarodowych koncernów samochodowych.

Trzeba przyznać, że na początku historii z habilitacją Cygnarowi wszystko układało się pomyślnie. Studentka była pojętna. W końcu została jego żoną (tłok widać działał wręcz niezwykle sprawnie). W 2014 r. Cygnar uzyskał stopień doktora habilitowanego na Politechnice Rzeszowskiej, pomimo przejściowych kłopotów z uzyskaniem habilitacji na Politechnice Krakowskiej[9]. W 2015 r. Mariusz Cygnar został rektorem PWSZ w Nowym Sączu. Kolejne lata mógł wieść spokojne i sielskie życie na prowincji w aurze rektora publicznej uczelni.

Spokój nie jest jednak domeną Cygnara. Od czasu objęcia władzy w PWSZ kolejni pracownicy i studenci byli prześladowani przez Cygnara. W końcu ktoś nie wytrzymał. Do Centralnego Biura Antykorupcyjnego złożono zawiadomienie o możliwym plagiacie rozprawy habilitacyjnej sądeckiego rektora[10].

Ludzie, którzy umożliwili Cygnarowi uzyskanie stopnia naukowego doktora habilitowanego, wybronili go przed zarzutem. Cygnar nie wyciągnął jednak wniosków. Krąg osób pokrzywdzonych przez Cygnara zwiększał się. W końcu trafiło na moją osobę oraz redaktora Marka Wrońskiego9. W domenie publicznej pojawiły się dokumenty potwierdzające, że Cygnar nie miał dostępu do infrastruktury badawczej Politechniki Krakowskiej, koniecznej do wykonania badań opisanych przez Cygnara jako własne[11],[12].

Mechanizm uzyskania habilitacji oraz wprowadzenia w błąd CBA przez ludzi powiązanych z Cygnarem omówiono szczegółowo w innym opracowaniu. Warto jednak wskazać, że poza sądecka grupa interesu Cygnara liczy kilka osób. W tym opracowaniu koncentruję się wyłącznie na sądeckiej części grupy interesu skupionej wokół Cygnara.

Raport firmy InfoVeriti dostarcza informacji o biznesowej części grupy Cygnara. Wskazuje również na dojścia Cygnara do obozu władzy via poseł Patryk Wicher. Cygnar posiada kontakty w sądeckiej policja via Jacek Łukasik. Grupa Cygnara jest jednak znacznie bardziej rozbudowana. Warto zwrócić uwagę na osobę byłego prorektora PWSZ Janusza Paterę i jego rodzinę. Córka Janusza – Anna Pater jest sędziną w Sądzie Okręgowym w Nowym Sączu – wizytatorem ds. karnych. Mąż Iwony Pater Surowiak, siostry Anny Pater, Bartosz Surowiak zatrudniony jest w PWSZ. Tak więc Cygnar posiada możliwość wywierania wpływu na postanowienia i wyroki Sądu Okręgowego i Rejonowego w Nowym Sączu via Janusz Pater/Bartosz Surowiak → Anna Pater SSO – wizytator ds. karnych → koledzy i koleżanki z sądu okręgowego i rejonowego. W przypadku gdyby Anna Pater zawiodła Cygnara to zawsze pozostaje zwrócić się do Patryka Wichra z prośbą do Ministerstwa Sprawiedliwości, aby wywarto wpływ na decyzję Sądu w Nowym Sączu.

Anna Pater jest bowiem niezwykle podatna na szantaż. Janusz Pater prowadzi z córką Iwoną Pater Surowiak kancelarię prawną w Nowym Sączu. Doradzają klientom i reprezentują ich przed sądem, w którym orzeka ich bliska krewna czyli Anna Pater. Sędzina ta ma więc bardzo duży konflikt interesów z członkami własnej rodziny. Nie wiadomo więc kto i kiedy wykorzystuje tę wiedzę, aby Anna Pater wydała wyrok czy postanowienie sądu nie w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, ale w imieniu osoby zainteresowanej.

Źródło: http://pater.biz.pl/ [dostęp: 04.06.2020 r.]

Rycina 2. Zrzut ekranu przedstawiający stronę internetową firmy prorektora PWSZ w Nowym Sączu, Janusza Patery, ojca sędziny Anny Pater – wizytatorki ds. karnych w Sądzie Okręgowym w Nowym Sączu

Bardzo ciekawie wyglądają znajomości Cygnara w prokuraturze w regionie nowosądeckim. Prokurator Krzysztof Pijaj, zastępca Prokuratora Regionalnego w Krakowa wyjawił istnienie tzw. Listy Pijaja, na której mają znajdować się nazwiska nie mniej niż pięciu powiązanych z Cygnarem prokuratorów z okręgu nowosądeckiego.

Źródło: zbiory własne autora

Dokument 3. Prokuratura Regionalna w Krakowie informuje o istnieniu tzw. Listy Pijaja z nazwiskami nie mniej niż pięciu powiązanych z Cygnarem prokuratorów.

Przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Krakowie toczy się postępowanie o wyjawienie tożsamości tych prokuratorów w trybie Ustawy o dostępie do informacji publicznej. Poznanie imion i nazwisk tych prokuratorów pozwoli dokończyć rozpracowywanie grupy Cygnara.

Informacje o istnieniu Listy Pijaja warto zestawić z informacją dostarczoną przez Prokuratora Okręgowego w Nowym Sączu, pana Michała Trybusa. Twierdzi on, że w nowosądeckiej prokuraturze nie ma nikogo kto byłby powiązany z Cygnarem.

Źródło: zbiory własne autora

Dokument 4. Prokurator Okręgowy Michał Trybus zaprzecza istnieniu powiązań pomiędzy prokuratorami z okręgu nowosądeckiego z Mariuszem Cygnarem.

Od Patryka Wichra wiem, że prokurator Trybus pochodzi spod Gorlic, podobnie jak Cygnar. Na podstawie zgromadzonego materiału dokumentalnego można zatem postawić tezę, o tym, że wśród nie mniej niż pięciu prokuratorów powiązanych z Cygnarem jest również sam Michał Trybus. Zgromadzona dokumentacja pozwala zatem na wiarygodne i dość dokładne zrekonstruowanie grupy Cygnara, z wyodrębnieniem co najmniej dwóch osobnych podgrup.

Źródło: opracowanie własne

Rycina 3. Skład grupy interesu, skupionej wokół rektora PWSZ w Nowym Sączu dr. inż. Mariusza Cygnara, opracowany na podstawie zgromadzonych pism w sprawie Cygnara.

W odpowiedzi na moje zainteresowanie nieprawidłowościami w działalności PWSZ, żona pracownika Instytutu Technicznego Jacka Gwoździa, Jadwiga Gwóźdź nadużyła swoich uprawnień wizytatora Małopolskiego Kuratorium Oświaty, doprowadzając do zwolnienia mnie z pracy w Szkole Policealnej „Cosnus”. Winą chciała obarczyć niewinną kobietę – dyrektorkę szkoły policealnej w której uczyłem. Na podstęp odpowiedziałem podstępem i prowokacją. Jadwiga Gwóźdź sama dostarczyła mi dokumenty, w których przyznała się do zwolnienia mnie z pracy. Na początku papiery nie trafiły jednak do mnie bezpośrednio. Użyte zostały w sprawie o nękanie Jadwigi Gwóźdź przeciwko mnie. Sprawa ta figuruje pod sygnaturą PR 1 Ds. 310.2019.Ds. Szczegółowe omówienie tej sprawy przekracza ramy tego artykułu. Szczegóły zostaną opisane w artykule pt. „Wykorzystanie psychiatrii sądowej do obrony oszusta naukowego i jego grupy interesów" – opracowanie w przygotowaniu.

Dalsza część niniejszego opracowania poświęcona jest udokumentowaniu działania Cygnara i jego grupy do niszczenia i wyciszania krytyków rektora. Niektórzy, wrażliwsi czytelnicy, mogą zetknąć się z porażającym opisem działania mechanizmów, przypominających funkcjonowanie mafii. Przekręty lubią jednak ciszę. Antidotum na oszustwo jest jego udokumentowanie i opisanie.

Sąd Okręgowy w Nowym Sączu bijącym sercem grupy Cygnara

W dniu 29 maja 2020 r. otrzymałem pismo procesowe wraz z postanowieniem Sądu Okręgowego w Nowym Sączu. Na posiedzeniu niejawnym sędzina Monika Świerad wydała postanowienie o zakazie rozpowszechnia informacji o problemach z wiarygodnością habilitacji JM Rektora PWSZ w Nowym Sączu, dr. inż. Mariusza Cygnara, oraz o korumpowaniu przez niego policjantów i prokuratorów.

Źródło: zbiory własne autora

Dokument 5. Cenzura prewencyjna wg sędziny Moniki Świerad z Sądu Okręgowego w Nowym Sączu.

W mojej opinii, postanowienie sędziny Moniki Świerad o zakazie rozpowszechniania w jakiekolwiek formie informacji o działalności Cygnara i jego związków z sądeckimi policjantami i prokuratorami jest oparty na gruntownej i rozległej wiedzy sędziny Świerad temat funkcjonowania grupy interesu wokół Cygnara. Uzasadnia to wcześniejszą tezę o uwikłaniu Moniki Świerad w działalność grupy Cygnara i upoważnia do postawienia jej zarzutu o czyn z art. 258 § 1 kk[13]. Przestępstwem jest bowiem ukrywanie prawdy o plagiacie i podejrzanych powiązaniach biznesowych osoby publicznej z wymiarem sprawiedliwości i policją.

Trzeba bowiem zauważyć, że postanowienie Sądu Okręgowego w Nowym Sączu datowane jest na 18 maja 2020 r. Wydane zostało więc w czasie trwania w Polsce epidemii, spowodowanej wirusem SARS-CoV-19. Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Sprawiedliwości w czasie trwania epidemii działalność sądów powszechnych zostaje ograniczona do spraw niezwykle pilnych i ważnych[14]. Widać zatem, że Prezes Sądu Okręgowego w Nowym Sączu, uznał ochronę interesów podejrzanego o plagiat rektora sądeckiej PWSZ za absolutny priorytet. Wydanie korzystnego dla Cygnara postanowienia zbiega się również z wyborami na rektora PWSZ. Odbędą się one 15 czerwca 2020 r. a Cygnar ubiega się o reelekcję[15]. Jest jedynym kandydatem na to stanowisko[16]. Elektorzy mogą jednak oddać głosy nieważne, blokując w ten sposób wybór Cygnara. Potrzebuje on zatem wyciszyć informacje o nierzetelnej habilitacji. Postanowienie Moniki Świerad świetnie pasuje więc do kalendarza wyborczego Cygnara i stanowi unikatowy przykład wparcia polskiego wymiaru sprawiedliwości dla oszusta naukowego w trakcie ubiegania się o reelekcję na stanowisko rektora publicznej uczelni w Polsce.

Informacje o tym, że Cygnar nie miał dostępu do infrastruktury badawczej, koniecznej do wykonania badań, które następnie opisał jako własne, uzyskałem z Politechniki Krakowskiej w trybie Ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. (Dz.U. z 2019 r. z późn. zm.). Sędzina Monika Świerad zakazuje zatem dzielenia się informacjami publicznymi, na temat osoby publicznej. Oznacza to że Monika Świerad chce zabronić Polkom i Polakom dostępu do informacji o osobie rektora państwowej uczelni. Czyni to w imię obrony interesów oszusta naukowego i jego grupy, wystawiając jak najgorszą opinię całemu środowisku sędziowskiemu w Polsce. Działania sędziny Świerad wpisują się również w retorykę Zbigniewa Ziobry na temat polskich sędziów i sędzin jako o środowisku wyjątkowo zdemoralizowanym

Decyzja Moniki Świerad o sprzeniewierzeniu się niezawisłości sędziowskiej staje się jednak zrozumiała w świetle faktu, że w Sądzie Okręgowym w Nowym Sączu orzeka również sędzina Anna Pater – córka byłego prorektora PWSZ w Nowym Sączu Janusza Patery (zależność ta opisana została w poprzedniej sekcji). W związku z tym, że mąż siostry Anny Pater SSO, Bartosz Surowiak. pracuje w PWSZ w Nowym Sączu istnieje zatem bezpośredni związek pomiędzy interesami ekonomicznymi rodziny Paterów, kandydowaniem Cygnara na rektora PWSZ i wyciszaniem informacji o problemach z wiarygodnością habilitacji Cyganara. Opisany tutaj przypadek stanowi więc bardzo dobrze udokumentowany przykład jawnego nepotyzmu w sądzie.  

Czy jest zatem miejsce w naszym kraju dla takich sędzin jak Anna Pater i Monika Świerad? W mojej ocenie, przeniesione w stan spoczynku na pewno będą znaczyły więcej niż obecnie. Będąc bowiem unieczynnionymi sędzinami mogą stanowić widoczny przykład tego co powinno spotkać sędziego za ograniczanie wolności słowa i nepotyzm.

O związkach policji z podejrzanym o plagiat rektorem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, pod ochroną prokuratury i sędziów sądów powszechnych

Skład osobowy sądeckiej odnogi grupy interesów Cygnara opisałem w pierwszej części opracowania. Wykazałem również, że grupa ta składa się z nie mniej niż pięciu prokuratorów, trzech sędziów i bliżej nie ustalonej liczby policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu. W postanowieniu Sądu Okręgowego z dnia 18 maja 2020 r. Monika Świerad narzuciła jednak zakaz informowania opinii publicznej o korumpowaniu sądeckich policjantów przez Cygnara. W jednym przypadku należy zgodzić się z panią sędziną. Związek sądeckiej policji z Cygnarem, pod parasolem ochronnym prokuratury i sędziów sądów powszechnych, jest wyjątkowo niebezpieczny.

Sygnaliści z PWSZ twierdzą, że współpraca Cygnara z policjantem Łukasikiem jego organizacjami biznesowymi nie skończyła się wraz z wyborem Cygnara na funkcję rektora. Organizacje pozarządowe powiązane z Łukasikiem mają organizować i ochraniać juwenalia firmowane przez PWSZ. Wszystko ma się odbywać bez ogłaszania przez PWSZ konkursu ofert i przetargów na organizację wydarzenia.

Informacje sygnalistów należało zweryfikować. Ponownie wykorzystałem więc tryb Ustawy o dostępie do informacji publicznej i zapytałem PWSZ o to kto organizuje i ochrania juwenalia. Z otrzymanej odpowiedzi wynika, że Uczelnia tego nie wie. Organizacja juwenaliów miała bowiem zostać przekazana podmiotom zewnętrznym. Nie może to być prawdą. W przeciwnym razie na rektorze ciążyłaby odpowiedzialność karna za zorganizowanie imprezy masowej bez stosownej wiedzy o bezpieczeństwie uczestników.

Źródło: zbiory własne autora

Dokument 6. Władze Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu twierdzą, że nie wiedzą kto organizuje i ochrania juwenalia w Uczelni.

Kolejny raz zapytałem wiec o rozliczenie juwenaliów. Tym razem wystąpiłem jednak z wnioskiem o udostępnienie rozliczenia juwenaliów za ostatnie pięć lat. W odpowiedzi otrzymałem zakaz informowania opinii publicznej o powiązaniach Cygnara z sądecką Policją, wydany przez koleżankę córki byłego prorektora PWSZ.

Informacje sygnalistów o dużych problemach z przejrzystością finansowania juwenaliów uwiarygodnione są poprzez: 1) ewidentną niechęć Cygnara do udostępnienia informacji o tym jaki dokładnie podmiot zewnętrzny organizował i ochraniał juwenalia; 2) prewencyjny zakaz mówienia o możliwych nieprawidłowościach przy organizacji juwenaliów, wydany przez Monikę Świerad SSO.

Sygnalista z KMP w Nowym Sączu doradził mi jednak, abym zwrócił się do Komendanta w trybie Ustawy o dostępie do informacji publicznej o to, czy udzielono zgody policjantom na podejmowanie dodatkowej pracy zarobkowej poza policją. Kiedy zwróciłem się z tym pytaniem do policjanta Jacka Łukasika odmówiono mi udzielenia informacji o konkretnym przypadku osobowym. Można się spierać czy informacja o tym, czy konkretny funkcjonariusz ma zgodę komendanta na dodatkową pracę jest informacją publiczną. Funkcjonariusz policji nie jest bowiem osobą całkowicie prywatną.

 

 

Źródło: zbiory własne autora

Dokument 7. Komenda Miejska Policji w Nowym Sączu odmawia wyjawienia informacji czy funkcjonariusz Jacek Łukasik ma zgodę Komendanta na dodatkową pracę zarobkową poza Policją.

Ponownie zapytałem więc o ogólną liczbę funkcjonariuszy Policji, którzy posiadają zgodę Komendanta na dodatkową pracę zarobkową poza policją wraz z podaniem nazw podmiotów zatrudniających określoną liczbę policjantów. Policja udostępniła informację o ogólnej liczbie wydanych zgód. Wynosi ona 39. Natomiast nie udostępniono informacji o nazwach podmiotów zatrudniających policjantów.

Źródło: zbiory własne autora

Dokument 8. Przedstawiciele Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu odmawiają udzielenia informacji o podmiotach gospodarczych, zatrudniających policjantów z KMP w Nowym Sączu.

W mojej ocenie może to być próbą utrudnienia dotarcia do informacji ilu policjantów pracuje dodatkowo w organizacji Łukasika, a tym samym wchodzi w skład grupy Cygnara. Złożyłem więc do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wniosek, o wyjawienie informacji o podmiotach zatrudniających policjantów. Funkcjonariusze mogą bowiem wykorzystywać wiedzę operacyjną do budowy przewagi konkurencyjnej, zatrudniających ich firm. Tym samym, w imię przejrzystości życia publicznego w Polsce, w mojej opinii, informacja o podmiotach zatrudniających czynnych funkcjonariuszy policji spełnia atrybuty informacji publicznej. Ostatecznie rozstrzygnie to jednak Sąd Administracyjny.

Negatywna odpowiedź PWSZ na wniosek o dostęp do informacji publicznej na temat podmiotu organizującego i ochraniającego juwenalia współgra z wymijającą odpowiedzią sądeckiej policji o to czy Łukasik rzeczywiście miał zgodę komendanta na pracę w ochronie. W mojej ocenie świadczy to o zmowie milczenia i kolejny raz uwiarygadnia informacje sygnalistów o patologicznych związkach sądeckiej policji z oszustem naukowym i jego grupą. Jak już wielokrotnie napisano, teza jest taka, że w zamian za możliwość organizowania i ochraniania juwenaliów bez konieczności stawania w przetargach sądecka policja miała ochraniać Cygnara przed krytyką.

Historia uwikłania sądeckiej policji we wrogie działania wobec krytyków Cygnara ma bowiem dłużą historię. Od sygnalistów dowiedziałem się o sprawie studenta JJ. Celowo używam zmyślonych inicjałów, aby chronić tożsamość osoby. Student ten zachorował psychicznie w trakcie studiów w PWSZ w Nowym Sączu. W chorobie pisał różne rzeczy na forach internetowych o PWSZ, w tym także nieprzychylne opinie na temat władz PWSZ. Dotarłem do rodzica studenta JJ i przeprowadziłem rozmowę. Rodzic potwierdził fakt choroby syna. Dowiedziałem się także o tym, że student JJ został podstępnie zwabiony do sekretariatu PWSZ. Następnie wezwano patrol policji, gdyż student miał zagrażać sekretarce i pani dyrektor instytutu. Te krzyknęły zgodnie przed przybyłymi policjantami: „boimy się i odczuwamy uzasadnione okolicznościami poczucie lęku!!!”. Policjanci stwierdzi więc czyn przestępczy studenta z art. 190a §1. Jak wiadomo jest to ulubiony artykuł kodeksu karnego sądeckich policjantów na szczucie ludzi (artykuł pod tytułem „Wykorzystanie psychiatrii sądowej do obrony oszusta naukowego i jego grupy interesów” – w przygotowaniu).

Wg relacji rodzica, sekretarka ostatecznie wycofała się ze stwierdzenia, że odczuwała lęk, gdyż sąd ustalił, że nie było jej w pomieszczeniu, w którym student miał grozić pani dyrektor. Sekretarka bowiem odczuła jeszcze większe, uzasadnione okolicznościami poczucie lęku, uświadomiwszy sobie że za składanie fałszywych zeznań przed sądem grozi odpowiedzialność karna. Oprócz tego rodzić studenta poinformował mnie o tym, że sądeccy prokuratorzy załatwili JJ roczny areszt wydobywczy. Zapytałem więc o sprawę studenta JJ w petycji do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ministerstwo ani Polska Policja nigdy nie udzielili mi odpowiedzi na tę petycję.

Źródło: zbiory własne autora

Dokument 9. Petycja w interesie publicznym wniesiona do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w celu zbadania prześladowania krytyków rektora PWSZ przez funkcjonariuszy policji z KMP w Nowym Sączu.

Brak reakcji Ministerstwa na petycję oraz zmowa milczenia sądeckich policjantów w sprawie studenta JJ jest symptomatyczna. Słowa rodzica o przetrzymywaniu syna w areszcie wydobywczym uwiarygodnione są istnieniem tzw. Listy Pijaja z nazwiskami nie mniej niż pięciu prokuratorów z okręgu nowosądeckiego, powiązanych z Cygnarem. W moje ocenie student JJ był bowiem przypadkową ofiarą zmowy pomiędzy Cygnarem, Łukasikiem a prokuratorami z Listy Pijaja.

Akcja ze studentem JJ zbiegła się bowiem z badaniem habilitacji Cygnara przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. W KMP w Nowym Sączu zrobiło się więc nerwowo. Udowodnienie Cygnarowi plagiatu mogło skierować uwagę CBA na PWSZ w Nowym Sączu, a tym samym na niejasności finansowe przy organizacji juwenaliów. Uczelnia nie ogłaszała bowiem konkursów i przetargów. Juwenalia organizowali i ochraniali sądeccy policjanci via organizacje pozarządowe. Cygnar ani jego grupa nie wiedzieli dokładnie kto stoi za donosem o plagiat i jaką jeszcze wiedzą dysponuje ta osoba na temat nieprawidłowości w zarządzaniu finansami Uczelni. Cygnar i jego grupa potrzebowali zatem spacyfikować społeczność akademicką w Nowym Sączu, pokazując potencjalnym krytykom co może ich spotkać jeśli dalej będą badać habilitację i finanse PWSZ. Cygnar wykorzystał więc chorobę studenta JJ do zademonstrowania pracownikom PWSZ tego co on i jego grupa potrafi zrobić z krytykami.

Wnioski wypływające z historii ze studentem JJ są zatrważające i mogą brzmieć niewiarygodnie. Niestety kolejne dokumenty potwierdzają jednak istnienie i funkcjonowanie szczelnego parasola ochronnego nad Cyganarem i jego grupą wśród lokalnych prokuratorów i sędziów sądów powszechnych. Przykładem może być wspomniana wcześniej sprawa o sygnaturze PR 1 Ds. 310.2019.Ds. Pani prokurator Joanna Bocheńska, prokuratorka Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu (trwa ustalanie jej związków z Damianem Szczepanem Bocheńskim, kolegą Cygnara z Fundacji Inicjatyw Społeczno-Akademickich) chciała ochraniać Cygnara i jego grupę przez wysłanie mnie na obserwację psychiatryczną (artykuł pod tytułem „Wykorzystanie psychiatrii sądowej do obrony oszusta naukowego i jego grupy interesów” – w przygotowaniu).

Źródło: zbiory własne autora

Dokument 10. Próba wykorzystania przez prokurator Joannę Bocheńską metod psychiatrii sądowej do podważenia mojej wiarygodności i zniechęcenia do badania legalności habilitacji i biznesowych powiązań rektora PWSZ w Nowym Sączu.

Prokurator Bocheńskiej nie udało się wysłać mnie na obserwację psychiatryczną i zrobić ze mną to co zrobiono ze studentem JJ. Porażka Bocheńskiej pozwoliła mi na dalszą pracę nad rozpracowaniem Cygnara i jego grupy. Oprócz Bocheńskiej, bardzo czynnym obrońcą Cygnara i jego grupy okazał się pan Waldemar Kriger, prokurator Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu (sądeczanom prokurator Kriger znany jest bliżej z zamiłowania do przebierania się w trakcie imprez patriotycznych w strój pruskiego zaborcy!!!)[18].

Trzeba zwrócić uwagę na fakt, że sprawa niejasnych powiązań policjantów z KMP w Nowym Sączu z Cygnarem i jego grupą przy organizacji juwenaliów była już badana przez sądecką prokuraturę. Na tamten czas, prokurator Kriger, nie znalazł „choćby najmniejszych przesłanek” do zajęcia się sprawą powiązań Cygnara z Łukasikiem przy organizacji juwenaliów.

Źródło: zbiory własne autora

Dokument 11. Prokurator Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu Waldemar Krigier ochrania powiązania sądeckich policjantów z rektorem PWSZ w Nowym Sączu przy organizacji i ochronie juwenaliów.

Zaskarżyłem więc powyższe postanowienie prokuratora do Sądu Rejonowego w Nowym Sączu. Jednocześnie wniosłem o odroczenie wydania postanowienia Sądu do czasu wygaśnięcia kontrowersji związanych z postępującym wyłamywaniem się polskiego wymiaru sprawiedliwości z europejskiego obszaru prawnego. Powołałem się na wyroki TSUE i Wyższego Sądu Krajowego w Karlsruhe, mówiące o tym, że w obecnej sytuacji prawnej w Polsce sądy powszechne nie są niezawisłe[19]. Tym samym, obywatele Unii Europejskiej, będący stronami przed polskimi sądami, nie mają szans na równe i bezstronne traktowanie.

Sędzia Marcin Drozd wydał postanowienie Sądu Rejonowego, podtrzymujące decyzję prokuratora Krigera o zaniechaniu badania powiązań Cygnara i jego grupy z organizacją juwenaliów bez przetargów i otwartych konkursów. Jednocześnie ten sam sędzia oddalił wniosek o odroczenie wydania postanowienia do czasu ustania kontrowersji z polskim wymiarem sprawiedliwości. W piśmie, które sam podpisał imieniem i nazwiskiem oraz opatrzył stosowną parafką powiadomił, że ustnie uzasadnił powody oddalenia wniosku o odroczenie wydania postanowienia.

Źródło: zbiory własne autora

Dokument 12. Sędzia Sądu Rejonowego w Nowym Sączu Marcin Drozd informuje o ustnym uzasadnieniu powodów odrzucenia wniosku o odroczenie wydania postanowienia o podtrzymaniu postanowienia prokuratora Krigera o zaniechaniu śledztwa w sprawie powiązań sądeckich policjantów z rektorem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu.

W celu weryfikacji słów sędziego wystąpiłem o wydanie Protokołu Posiedzenia Sądu. Na dostarczonym dokumencie, powinna bowiem znajdować się choćby lakoniczna notatka, zawierająca uzasadnienie odrzucenie wniosku. Niestety brakuje takiej informacji. Przysłany protokół nie zawiera pieczątki, ani podpisów Marcina Drozda i Iwony Wójcik.

Źródło: zbiory własne autora

Dokument 13. Protokół posiedzenia sądu, z którego wynika, że Marcin Drozd SSR, nie podał uzasadnienia powodów odrzucenia wniosku o odroczenie postanowienia do czasu ustania kontrowersji z polskim wymiarem sprawiedliwości.

W mojej opinii niechlujność działania Sądu świadczy o tym, że sędzia Drozd i protokolantka Wójcik zdali sobie sprawę z powagi sytuacji. Nie mogli ani podważyć wniosku prokuratora ani odłożyć wydania postanowienia. Wg mnie, oczekiwania Cygnara i jego grupy wobec Marcina Drozda były bowiem bardzo konkretne. W mojej ocenie, sędzia Drozd miał wydać ostateczne postanowienie, kończące sprawę domniemanych problemów współpracy sądeckich policjantów z Cygnarem i jego grupą, aby definitywnie zamknąć sprawę.

Odłożenie wydania postanowienia wpisałoby Drozda i Wójcik w bieżący spór polityczny w Polsce o zamach stanu na niezależność i niezawisłość sędziowską. To na pewno ściągnęłoby uwagę mediów na sprawę, a tym samym na Cygnara i jego grupę. W przypadku uwzględnienia wniosku o odroczenie Drozd i Wójcik zostaliby również zlinczowani przez Ministra Ziobro[20]. W mojej ocenie, Drozd SSR, wybrał więc najbezpieczniejszy wariant. Podtrzymał w mocy postanowienie Krigera i oddalił mój wniosek. Liczył na to, że nigdy nie będzie musiał się podpisać pod postanowieniem, wyłamującym się z europejskiego orzecznictwa sądowego, a cała sprawa jakość przyschnie. Niestety pisma Drozda zostały opublikowane, uzasadniając konieczność odsunięcia Drozda od orzekania po ewentualnej zmianie obozu władzy w Polsce na bardziej demokratyczny.

Razem wzięte, postanowienie sędziego Marcina Drozda SSR oraz postanowienie sędziny Moniki Świerad, ustanawiające w obu przypadkach ochronę Cygnara i jego grupy, wraz faktem istnienia Listy Pijaja z nazwiskami nie mniej niż pięciu prokuratorów z okręgu nowosądeckiego, powiązanych z Cyganrem, razem wzięte, wskazują na olbrzymie spenetrowanie sądeckiego wymiaru sprawiedliwości przez ludzi Cygnara. Trzeba więc przyznać rację sygnalistom, opisujących Cygnara jako człowieka niezwykle niebezpiecznego. Dla równowagi, warto jednak pamiętać, że Cygnar nie potrafił samodzielnie przygotować nawet monografii habilitacyjnej. Można zatem wątpić w jego spryt i inteligencję.

W mojej opinii, w pojedynkę Cygnar jest nikim. O jego sile świadczy jednak grupa, która ukonstytuowała się wokół niego. Za badanie sprawy habilitacji i powiązań ekonomicznych grupy Cygnara z funduszami uczelni sądeccy policjanci nękali mnie telefonami. Nachodzili moją rodzinę. Prokuratura, z nie mniej niż 5 członkami grupy Cygnara, otaczała policję rektora parasolem ochronnym. Świadczy o tym choćby poniższe postanowienie wydane przez prokuratora Krigera, w sprawie o nękanie telefonami i grożenie.

Źródło: zbiory własne autora

Dokument 14. Prokurator Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu Waldemar Kriger broni sądeckiej policjantki przed zarzutem formułowania gróźb karalnych pod moim adresem w odpowiedzi na zaangażowanie w badanie sprawy Cygnara.  

Wiedząc, że jestem osobą homoseksualną sądeccy policjanci z bezsilności uderzają w seksualność, aby za wszelką cenę osłabić moją wiarygodność[21]. Wszystko w myśl zasady: jak nie psychuszką[22] to choćby pornografią. Wszystko to, żeby móc później napisać w postanowieniu prokuratora, że ze względu na stan zdrowia oraz zarzucane Kołodziejowi czyny, jego zawiadomienia o Cygnarze i jego grupie interesów nie zasługują na uwzględnienie.

Źródło: zbiory własne autora

Dokument 15. Sądecka Policja stara się za wszelką cenę postawić mi jakikolwiek zarzut, aby tylko zniechęcić mnie do badania i opisywania sprawy powiązań funkcjonariuszy policji z rektorem Mariuszem Cygnarem.

Uwadze śledczych umyka jednak fakt, że sam Cygnar złamał zasady etyki wykładowcy akademickiego. Wdał się bowiem w płomienny romans ze swoją studentką Elżbietą W. Obecnie Elżbieta W. jest żoną rektora i pracuje w PWSZ jako pani dr Elżbieta Cygnar. Sądecki PWSZ nie jestem zatem wolny od seksu wykładowców ze studentami.

Trzeba jednak uczciwie napisać, że obserwuje się pewną relaksację w podejściu KMP do sprawy Cygnara. W szczycie afery, Mariusz Cygnar założył na policję zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez przewodniczącą Samorządu Studenckiego, panią Monikę Dyrlagę i kilka innych studentek. Chodziło o czyn z art. 270 §1 kk[23],[24]. Studentki miały bowiem podrobić podpisy innych studentów pod protokołem posiedzenia samorządu studenckiego, sporządzonego po nieudzieleniu rekomendacji dr Halinie Potok na następną kadencję, na stanowisku prorektora ds. studenckich[25]. Potok była bowiem potrzebna Cygnarowi. Kobiecie tej nie przeszkadza nierzetelna habilitacja rektora, więc dla Cygnara była niezbędna. Brak zgody studentów na stanowisko Potok wzburzył Cygnara. Wybrał więc dobrze znaną sobie ścieżkę postępowania tj. telefon do Łukasika → zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa → dochodzenie → prokuratura → Anna Pater SSO lub Marcin Drozd SSR → wyrok → wydalenie studentów z uczelni → Potokowa zostaje na stanowisku → wymrożenie i pacyfikacja oponentów w PWSZ.

Niestety Cygnar przeliczył się. Studentka nie ugięła się pod presją policji. Rozkręciła akcję medialną[26],[27]. W jej obronę włączył się Arkadiusz Mularczyk, poseł PiS[28]. W odpowiedzi na skandal Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nakazało Cygnarowi usunięcie prorektor Potok ze stanowiska. Cygnar podporządkował się. Po kilku dniach przywrócił ją jednak na stanowisko[29]. Dla Cygnara było już jednak za późno. Reakcja Ministerstwa pokazała sądeckiej odnodze grupy Cygnara, że nie ma on w ministerstwie za wiele do powiedzenia, chociażby via Patryk Wicher. Członkowie grupy Cygnara zaczęli przewlekać sprawę badania zarzutów o fałszowanie podpisów. Policja i prokuratorzy doskonale wiedzieli bowiem, że istnieją dowody na plagiat habilitacji Cygnara.

Źródło: zbiory własne autora

Dokument 16. Sądecka prokuratorzy doskonale zdaja sobie sprawy, że habilitacja dr. inż. Mariusza Cygnara powstała na drodze przestępstwa.

Lawina ruszyła po opublikowaniu przez Marka Wrońskiego artykułu o oszustwie naukowym Cygnara. Udostępniłem także pisma z Politechniki Krakowskiej potwierdzające fakt, że Cygnar nie miał dostępu do infrastruktury badawczej, koniecznej do wykonania badań które jakoby sam wykonał. W odpowiedzi na spadające notowania Cygnara jako pierwszy z Sądecczyzny ewakuował się Komendant Miejski Policji w Nowym Sączu, pan Jarosław Tokarczyk[30].

 

Źródło: https://sadeczanin.info/pod-paragrafem/zmiany-w-sadeckiej-policji-odchodzi-komendant-jaroslaw-tokarczyk

Rycina 4. Zrzut ekranu ze stroną internetową portalu Sądeczanin z informacją o rezygnacji Komendanta Policji w Nowym Sączu

Po odejściu Tokarczyka, sądecka policja umorzyła postępowanie wobec studentek z PWSZ. W świetle opisanych w tym artykule zależności pomiędzy prokuraturą, policją i sędziami należałoby oczekiwać bardzo głębokiej restrukturyzacji zatrudnienia w KMP w Nowym Sączu, sądzie Rejonowym i Okręgowym oraz w Prokuraturze w okręgu nowosądeckim. Ze względu na dużą liczbę osób działających w grupie Cygnara zapewne nie wszystkich uda się przenieść w stan spoczynku lub zwolnić z pracy. Członków grupy Cygnara można jednak oddelegować do pracy w odległych zakątkach kraju, aby utrudnić im w ten sposób wspólne działanie.

Zbiór dokumentów:

Dokument 1. Wycinek fragmentu raportu biznesowego na temat powiązań dr. inż. Mariusza Cygnara w organizacji pozarządowej, przygotowanego przez firmę InfoVeriti.

Dokument 2. Biznesowe źródło powiązań Cygnara z policjantem Jackiem Władysławem Łukasikiem i posłem na Sejm Patrykiem Wichrem oraz kilkoma innymi osobami.

Dokument 3. Prokuratura Regionalna w Krakowie informuje o istnieniu tzw. Listy Pijaja z nazwiskami nie mniej niż pięciu powiązanych z Cygnarem prokuratorów.

Dokument 4. Prokurator Okręgowy Michał Trybus zaprzecza istnieniu powiązań pomiędzy prokuratorami z okręgu nowosądeckiego z Mariuszem Cygnarem.

Dokument 5. Cenzura prewencyjna wg. sędziny Moniki Świerad z Sądu Okręgowego w Nowym Sączu.

Dokument 6. Władze Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu twierdzą, że nie wiedzą kto organizuje i ochrania juwenalia w Uczelni.

Dokument 7. Komenda Miejska Policji w Nowym Sączu odmawia wyjawienia informacji czy funkcjonariusz Jacek Łukasik ma zgodę Komendanta na dodatkową pracę zarobkową poza Policją.

Dokument 8. Przedstawiciele Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu odmawiają udzielenia informacji o podmiotach gospodarczych, zatrudniających policjantów z KMP w Nowym Sączu.

Dokument 9. Petycja w interesie publicznym wniesiona do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w celu zbadania prześladowania krytyków rektora PWSZ przez funkcjonariuszy policji z KMP w Nowym Sączu.

Dokument 10. Próba wykorzystania przez prokurator Joannę Bocheńską metod psychiatrii sądowej do podważenia mojej wiarygodności i zniechęcenia do badania legalności habilitacji i biznesowych powiązań rektora PWSZ w Nowym Sączu

Dokument 11. Prokurator Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu Waldemar Krigier ochrania powiązania sądeckich policjantów z rektorem PWSZ w Nowym Sączu przy organizacji i ochronie juwenaliów.

Dokument 12. Sędzia Sądu Rejonowego w Nowym Sączu Marcin Drozd informuje o ustnym uzasadnieniu powodów odrzucenia wniosku o odroczenie wydania postanowienia o podtrzymaniu postanowienia prokuratora Krigera o zaniechaniu śledztwa w sprawie powiązań sądeckich policjantów z rektorem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu.

Dokument 13. Protokół posiedzenia sądu, z którego wynika, że Marcin Drozd SSR, nie podał uzasadnienia powodów odrzucenia wniosku o odroczenie postanowienia do czasu ustania kontrowersji z polskim wymiarem sprawiedliwości.

Dokument 14. Prokurator Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu Waldemar Kriger broni sądeckiej policjantki przed zarzutem formułowania gróźb karalnych pod moim adresem w odpowiedzi na zaangażowanie w badanie sprawy Cygnara. 

Dokument 15. Sądecka Policja stara się za wszelką cenę postawić mi jakikolwiek zarzut, aby tylko zniechęcić mnie do badania i opisywania sprawy powiązań funkcjonariuszy policji z rektorem Mariuszem Cygnarem.

Dokument 16. Sądecka prokuratorzy doskonale zdaja sobie sprawy, że habilitacja dr. inż. Mariusza Cygnara powstała na drodze przestępstwa.

Zbiór rycin:

Rycina 1. Zrzut ekranu przedstawiający schemat powiązań biznesowych rektora Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu dr. inż. Mariusza Cygnara.

Rycina 2. Zrzut ekranu przedstawiający stronę internetową firmy prorektora PWSZ w Nowym Sączu, Janusza Patery, ojca sędziny Anny Pater – wizytatorki ds. karnych w Sądzie Okręgowym w Nowym Sączu

Rycina 3. Skład grupy interesu, skupionej wokół rektora PWSZ w Nowym Sączu dr. inż. Mariusza Cygnara, opracowany na podstawie zgromadzonych pism w sprawie Cygnara.

Rycina 4. Zrzut ekranu ze stroną internetową portalu Sądeczanin z informacją o rezygnacji Komendanta Policji w Nowym Sączu

Bibliografia i źródła internetowe:

[1] https://pl.wikipedia.org/wiki/Powiat_(Polska) [dostęp: 04.06.2020 r.].
[2] „Mechanizm oszukiwania Centralnego Biura Antykorupcyjnego w sprawach o awans naukowy” Łukasz Kołodziej https://sciencewatch.pl/index.php/publikacje [dostęp: 04.06.2020 r.].
[3] https://www.slideshare.net/ukaszRKoodziej/recenzja-habilitacji-cygnara-w-opinii-profesora-orkisza [dostęp: 04.06.2020 r.].
[4] https://www.slideshare.net/ukaszRKoodziej/recenzja-rozprawy-habilitacyjnej-mariusza-cygnara-wg-profesora-mikielewicza [dostęp: 04.06.2020 r.].
[5] https://dziennikpolski24.pl/kontrowersyjny-balanda/ar/1351358 [dostęp: 04.06.2020 r.].
[6] https://gazetakrakowska.pl/odszedl-wspoltworca-nowosadeckiej-pwsz/ar/284226 [dostęp: 04.06.2020 r.].
[7] https://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/posel.xsp?id=422&type=A [dostęp: 04.06.2020 r.].
[8] https://www.pwsz-ns.edu.pl/bip/strategia-rozwoju [dostęp: 04.06.2020 r.].
[9] https://miesiecznik.forumakademickie.pl/czasopisma/fa-03-2020/rektorska-habilitacja%E2%80%A9/ [dostęp: 04.06.2020 r.].
[10] https://www.slideshare.net/ukaszRKoodziej/cba-bada-rozpraw-habilitacyjn [dostęp: 04.06.2020 r.].
[11] https://www.slideshare.net/ukaszRKoodziej/politechnika-krakowska-w-dpowiedzi-na-obron-cygnara [dostęp: 04.06.2020 r.].
[12] https://www.slideshare.net/ukaszRKoodziej/oszutswo-habiliatcyjne-jm-rektora-pwsz-w-nowym-sczu [dostęp: 04.06.2020 r.].
[13] art. 258 § 1 kk. Kto bierze udział w zorganizowanej grupie albo związku mających na celu popełnienie przestępstwa lub przestępstwa skarbowego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
[14] https://www.rp.pl/Rzecz-o-prawie/305059987-Koronawirus-Prawo-do-sadu-w-czasie-epidemii-sprawy-pilne-a-zawieszenie-terminow.html [dostęp: 04.06.2020 r.].
[15] https://www.pwsz-ns.edu.pl/uczelnia/o-uczelni/aktualnosci/3538-kalendarz-wyborczy [dostęp: 04.06.2020 r.].
[16] https://www.pwsz-ns.edu.pl/uczelnia/o-uczelni/aktualnosci/3540-komunikat-w-sprawie-kandydata-na-rektora [dostęp: 04.06.2020 r.].
[17] https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1923390,1,afera-z-trollami-ziobro-modelowy-czyli-co-zlego-to-nie-ja.read [dostęp: 04.06.2020 r.].
[18] http://wiescigor.pl/waldemar-kiriger-z-prokuratury-okregowej-w-nowym-saczu-oskarzal-demonstrantow-o-zniewazenie-sowieckiego-monumentu-rozebranego-wkrotce-po-tej-manifestacji/ [dostęp: 04.06.2020 r.].
[19] http://monitorkonstytucyjny.eu/archiwa/12934 [dostęp: 04.06.2020 r.].
[20] https://oko.press/hurtownia-dyscyplinarek-dla-niepokornych-sedziow-tak-scigaja-rzecznicy-radzik-i-lasota/ [dostęp: 04.06.2020 r.].
[21] https://www.slideshare.net/ukaszRKoodziej/pornografi-za-badanie-nieprawidowoci-w-przewodzie-habilitacyjnym-rektora-pastwowej-wyszej-szkoy-zawodowej-w-nowym-sczu [dostęp: 04.06.2020 r.].
[22] „psychuszka” potoczna nazwa dla zakładów psychiatrycznych w Związku Radzieckim, w których więziono opozycjonistów.
[23] art. 270 §1 kk „kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.
[24] https://www.pwsz-ns.edu.pl/uczelnia/o-uczelni/aktualnosci/3207-odpowiedz-do-posla-na-sejm-rp-arkadiusza-mularczyka [dostęp: 04.06.2020 r.].
[25] http://pressmania.pl/potega-rektora-w-kontrze-do-studentki-ja-i-tak-bede-prorektorem-skandal-w-pwzs-w-nowym-saczu/ [dostęp: 04.06.2020 r.].
[26] https://www.dts24.pl/skad-ten-konflikt-w-sadeckiej-pwsz-studenci-kontra-wladze-uczelni/ [dostęp: 04.06.2020 r.].
[27] https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,25376731,pwzs-nowym-saczu-dyscyplinarka-za-brak-poparcia-prorektor.html [dostęp: 04.06.2020 r.].
[28] https://sadeczanin.info/kultura-edukacja-religia/rektor-cygnar-odpowiada-poslowi-mularczykowi-o-co-chodzi-w-sporze-wokol [dostęp: 04.06.2020 r.].
[29] https://gazetakrakowska.pl/nowy-sacz-halina-potok-jest-znowu-prorektorem-kilka-dni-temu-zostala-odwolana-ze-stanowiska/ar/c1-14764226 [dostęp: 04.06.2020 r.].
[30] https://sadeczanin.info/rozmowy-sadeczanina/sadecczyzna-bedzie-mi-bliska-komendant-tokarczyk-opuszcza-sadecka-policje [dostęp: 04.06.2020 r.].

 

dr Łukasz Kołodziej(ORCID: 0000-0002-9814-9158)
a) Fundacja Instytut Zdrowia FIZ-LK, ul. Batalionów Chłopskich 6/51, 33-300 Nowy Sącz
b) Instytut Zdrowia i Informacji Naukowej, ul. Batalionów Chłopskich 6/51, 33-300 Nowy Sącz,
email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel. 510 481 694

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Komentarze   

+2 # Robert Bielecki 2020-06-29 21:30
Strasznie skomplikowany i szczegółowy opis. Proszę o napisanie "opisu skróconego". Ja taki sporządziłem, jeżeli chodzi o aferę na UAM.
Odpowiedz

Ujawniamy nieprawidłowości w nauce - przejdź do strony habilitacja.eu            Habilitacja

1.png0.png2.png0.png2.png1.png

Nasi Partnerzy